Merida z Karkonoszy

 

Jest i długo oczekiwana lalka i to największa jaką do tej pory zrobiłam! Tym razem zabrałam swoje „dziergadło” na spacer do Jagniątkowa- by złapać trochę słońca i podziwiać Śnieżne Kotły 

20170219_143018

Jagniątków i jego urokliwy kościół

Ruda- a’la Merida-bo tak została okrzyknięta przez wszystkich, którzy ją widzieli. Ma to jakieś swoje podstawy, bo Merida Waleczna jest bardzo podobna, ale chciałam by moja lalka miała pomimo podobieństw jednak swój styl. Moim zdaniem udało się to uchwycić 😉 Moją pierwszą wydzierganą damą była Lisia o połowę mniejsza. Merida ma wielkosć ok dwóch dłoni, czyli taka, którą śmiało można przytulić 🙂

Najbardziej czasochłonnym zajęciem było rozplątywanie włosów. Naprawdę robiłam to na raty i nie wiem dlaczego zrobiłam ich tak dużo i gęsto. Czupryna wyszła pokaźnych rozmiarów i mimo trudu wyszło super 😉 są mieciutkie i fajnie pofalowane.

20170219_150058

Sukienka- tu spędziłam cały dzień na kanapie dłubiąc odpowiedni kształt. Niestety wszytskie tutoriale i wzory jakie znalazłam były za duże i nie miały „fasonu’ jekiego potrzebowałam, więc tutaj po wielu próbach jakoś się udało. Chyba jeszcze nic- poza serwetką- nie zrobiłam korzystając od początku do końca ze wzoru 😉 Mam za to pełno karteczek z dziwnymi opisami jak coś robię i mimo iż powtarzam to i tak wychodzi inaczej.

20170219_145728

Ciekawa jestem, czy ktoś z Was też przytula brzozy? To jest magiczne, daje siłę!

20170219_145947

Razem łapałyśmy słońce na skraju lasu

20170219_145641.jpg

Wiosenny wiatr we włosach

Wiosna przegania zimę na dobre- muszę jednak powiedzieć, że to była moja pierwsza zima mieszkając w Karkonoszach i jestem trochę rozczarowana. Mało tego śniegu, mróz był owszem nawet do -25 stopni, ale mi ciągle mało 😉 trochę dłuższej zimy się spodziewałam.

 

Także pozdrawiam ze słonecznych Karkonoszy i szydełkuję dalej 😉

-Agat

 

Advertisements

6 uwag do wpisu “Merida z Karkonoszy

  1. Świetna Merida, cudne Karkonosze! Pogoda widzę dopisała 🙂 Nie ma to jak trochę oddechu 🙂 Przytulanie brzozy, tak! Ja i moja córeczka robimy to o każdej porze roku… tyle, że latem zerkam na mrówki 🙂 ona się nimi zbytnio jeszcze nie przejmuje.

    Polubione przez 1 osoba

    • Na mrówki trzeba uważać byle nie rozdeptywać im domu 😉 w końcu to my przychodzimy na ich terytorium nie odwrotnie 🙂 i duuuzo dobrej energii od drzew w takim razie życzę!

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s