Świeradów Zdrój

Po całej wyprawie powinnam nazwać tę okolicę Jagodowym Rajem, bo wszędzie ich jest mnóstwo! Oto jedniodniowe odwiedziny w tym malowniczym zakątku w Górach Izerskich. Malownicze miasteczko vs szlak na izerskie szczyty. 

20160720_120649.jpg

Do odwiedzin Świeradowa tak naprawdę skusił nas przejazd kolejką gondolową na Stóg Izerski. Dla mnie to jest normalny etap podróży w górach, gdzie czasami- pomimo tego że kocham wdrapywać się na szczyty – trzeba skorzystać z udogodniej techniki, by móc dojść np. do schroniska na daną godzinę lub jeszcze przed zmrokiem wrócić do doliny, ale dla mojego życiowego kompana to nie lada gratka, zwłaszcza jeśli się walczy z lękiem przed ekspozycją (to taki lęk przed upadkiem z dużej wysokości lub przed przepaściami itp.) 🙂

20160720_114111.jpg

Terapia wstrząsowa, albo pomoże- albo nie. Nam się udaje ją pokonać i choć Paweł nie jechał jeszcze na wyciągu krzesełkowym- gdzie nie ma nic oprócz siedzenia i metalowej rurki zabezpieczającej to wejście do gondoli uważam za wielki sukces 😉

 

Na szczycie zaraz obok górnej stacji kolejki linowej 1060 m n.p.m. ruszyliśmy schroniska na Stogu Izerskim, a poźniej zielonym szlakiem na czeski szczyt Smerk (1123 m n.p.m). Trzeba przyznać, że trasa jest bardzo przyjemna i lekka a większość ludzi ograniczała się do wejścia 300 m ponad stacje kolejki i zawracała. Szkoda. Ubóstiwam ludzi, którzy idą w góry w sandałach, bez wody i bez mapy 😉 – i to z dzieciakami!

20160720_123729.jpg

Na Smerku wybudowana jest wieża widokowa- Czesi po prostu uwielbiają tarasy widokowe- są u nich prawie na każdej górze- za to im chwała i wielkie dzięki 🙂

20160720_123854

Spacer po mieście zostawiliśmy sobie na późne popołudnie. Trzeba przyznać, że bardzo ładna i zadbana miejscowość, nastawiona na turystów. Zwłaszcza tę starszą część naszego polskiego i niemieckiego narodu. Gdzie nie popatrzeć kawiarenki z gromadką roztyłych babć, siedzących i zajadających się pucharami lodów, popijając browary- no przecież na zdrowotne wakacje przyjechały 😉

20160720_163544.jpg

Dom zdrojowy, w którym mamy pijalnie wody, pełnomineralizowanej, która pachnie siarką. Sprzedawany kubeczek za 1 zł- tylko picie takiej wody działa może uzdrowiskowo dopiero po pewnym czasie jej spożywania, nie przez tydzień wakacji z lodami na deptaku 😉 Mimo wszystko budynek Domu Zdrojowego jest zjawiskowy, zwłasza hala gdzie można delektować się wodą zdrojową – na pierwszy rzut oka wnętrze przypomniało mi dworzec kolejowy we Wrocławiu.

20160720_145845.jpg

 

20160720_150614.jpg

 

Wracając zajrzeliśmy do lasu, a tam jagodowa plantacja! Uzbieraliśmy jeden pojemnik po lodach i cofneliśmy się do Świeradowa po słoiki-taka pamiątka z uzdrowiska 😉

Podsumowując.

Świeradów- ładna mieścina, warto było odwiedźić Dom Zdrojowy. Jeśli ktoś lubi muzea i kościoły też tu takie znajdzie, ale zdecydowanie zachęcam bardziej do wędrówek w Izery i przełamanie swoich lęków na kolejce linowej- wrażenia warte przyjazdu 😉

Pozdrawiam!

Agat.

Reklamy

5 uwag do wpisu “Świeradów Zdrój

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s